sobota, 10 maja 2014

Parada

W kinie 'Oka', jakieś dwieście lat temu wyświetlano jedyne w Warszawie filmy w trójwymiarze - filmy były dwa, radzieckie, jeden miał związek ze zwierzętami, cośtamcośtam 'Parada atrakcji', drugi był filmem sensacyjnym i nosił tytuł 'Złoty jeździec' czy jakoś tak.
Nie będzie to jednak rzecz o paradzie atrakcji, ale o tegorocznej paradzie Schumana, na której byłam z obowiązku rodzicielskiego, ponieważ dziecko maszerowało wraz ze swoim przedszkolem. Ponieważ obowiązek rodzicielski nie przeszkadza obowiązkowi fotoreporterskiemu, a nawet, można powiedzieć, wzajemnie się uzupełniają, machnęłam parę kadrów.
Reportażem tego nazwać nie można, jest to raczej kilka migawek.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz