środa, 7 maja 2014

Moc dra Crocsa

(Tutaj powinna być ścieżka dźwiękowa, która raz znika, a raz pojawia się podwójnie. Nie wiem, co ona knuje, więc już jej nie ruszam.)

(Chętni mogą uruchomić zapalniczki i pomachać, mimo ewentualnego braku ścieżki dźwiękowej, ale to chyba nie jest żadna przeszkoda.)

A było to tak:

...siedzieli...

...nic nie robili...


.... aż nagle z nieba sfrunął ON i zaatakował źródło mocy dra Crocsa...

.... dr Crocs ujął napastnika....

...i pozbawił go broni, śmiejąc się przy tym złośliwie.

...po czym Człowiek-Nietoperz udał się w miejsce odosobnione, aby pod strażą wiernego pomocnika dra Crocsa, dra Kuca przemyśleć swoje zachowanie.
  
 KONIEC


----------
To się nazywa upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu - Batman został pokonany, to raz, dwa: kolejny dzień testowania Sigmy 18-35/1,8 został zaliczony. Chyba się polubimy z tym szkłem, jasny zoom w takim zakresie to fantastyczna sprawa.
Gdyby zatem ktoś życzył sobie, abym opstrykała mu jakąś uroczystość w ciasnym pomieszczeniu i/lub średnio atrakcyjnych warunkach oświetleniowych, jestem osprzętowana i gotowa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz